18 lutego 2013

"Single" Meredith Goldstein


Meredith Goldstein
Single
Wydawnictwo M, Kraków 2012


Ach, ci single! Z nimi nie ma lekko. Chociaż Meredith Goldstein udowadnia, że kiedy pojawia się ich wielu w jednym miejscu, może dojść do niebywałych zdarzeń. Nawet jeśli przeszłość ich dogania i muszą się z nią uporać. Tylko tu i teraz, bo ileż można uciekać? Czasami zwyczajnie trzeba stawić jej czoła. Czasem zacząć od nowa i zostawić za sobą to, co było. A czasem życie stawia przed nami nowe wyzwania. I z tymi także trzeba sobie jakoś poradzić. Ci single odkrywają przed nami nowe sposoby w zabawnej opowieści o życiu.

Bee to przyszła panna młoda, której wesele zbliża się wielkimi krokami. Tylko co zrobić z tymi singlami? Ta piątka osób, nieparzysta liczba, choć kłopotliwa, jest niezwykle dla niej ważna. Musi ich jakoś usadzić przy tym stole, by żadne z nich nie czuło się skrępowane i dobrze się bawiło. Zwłaszcza, że Hannah będzie musiała całą noc oglądać swojego byłego chłopaka u boku innej, a Vicky zmaga się z lekką depresją. Pozostała trójka także nie ma lekko. W końcu jednak udaje się zaradzić problemom i ceremonię ślubną czas zacząć! A może podczas niej ta piątka znajdzie sobie towarzystwo?

Single to ciepła opowieść, z urokliwym humorem w sam raz na leniwe wieczory. Trochę o przyjaźni i dużo o miłości. Odrobina tego, co teraz rozgrywa się w życiu każdego z nich, ze wspomnieniami, które jednak wciąż na nich wpływają i niejednokrotnie wprowadzają zamęt. Autorka pokazuje nam rany z przeszłości i tę odrobinę szaleństwa, która rodzi się na widok drugiej osoby. Książka pokazuje, jak rożni są ludzie, jak różnych rzeczy pragną. I że gdzieś tam poza wszystkimi szczegółami uprzyjemniającymi życie, wszyscy szukają szczęścia.

Bohaterowie są wyjątkowi. Każdy ma swoje małe tajemnice i wielkie oczekiwania wobec życia. Chociaż to z pozoru ludzie poważni, z własnymi karierami i poukładanym życiem, z przeszłości wciąż wynurzają się jakieś zgrzyty. Tyle samo ich łączy, co dzieli. Tak rożni ludzie, a jednak ich drogi wciąż się splatają. Spotkania po latach może takie właśnie bywają. Przecież to chwile idealne na wspomnienia. I na poukładanie tego, co nieustannie zaprząta nam głowę.

Książka krótka i lekka, naprawdę przyjemnie się ją czytało. Nieskomplikowany lecz wspaniały humor doskonały dla kobiet, odprężający po ciężkim dniu. Ta książka to idealne zestawienie różnych charakterów, których niejednokrotnie spotykamy w swoim życiu, którymi być może sami jesteśmy. To nie przypadek, jeśli gdzieś w nich widzimy nasze lustrzane odbicia. Bardzo prawdziwa i może dlatego tak szybko można się w niej zaczytać.


ISBN: 978-83-7595-556-9
Tytuł oryginalny: The Singles
Cena okładkowa: 34,90 zł
Ilość stron: 238



Single [Meredith Goldstein]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

14 lutego 2013

"Desperacja" Stephen King



Stephen King
Desperacja
Wydawnictwo Albatros 2004


Kinga odkryłam już wiele lat temu i po przeczytaniu kilkudziesięciu jego książek, wciąż czuję chęć na więcej. Jego książki zawsze pożerają czytelnika, ale ten wprowadzają do jego myślenia pewien niepokój. Czy to przedziwna, przerażająca wizja świata, czy potwory "spod łóżka", które doganiają nas przez całe nasze życie - wszystko spod jego ręki zawsze nabierało kolorów. Potrafi ze zwykłej opowieści stworzyć horror, który nie pozwala spać po nocach. I po tych wszystkich książkach wiem, że nawet drobniejsze potyczki w całej jego twórczości nigdy nie przyćmią jego wizerunku pisarza, który potrafi stworzyć coś wspaniałego z absolutnie niczego.

Górnicze miasteczko Desperacja to miejsce, gdzie największe potwory wychodzą z ukrycia. I nie tylko mowa tu o kojotach, których wycie przedziera się przez spokojny, cichy obszar, ani skorpionów czy węży, które tańczą, jak ktoś im zagra. Tym kimś jest policjant Collie Entragian, który mianował siebie jedynym przedstawicielem prawa na zachód od Pecos. W jego sidła na drodze nr 50 wpadł niejeden przyjezdny. Jednak to, co ich spotyka w Desperacji, z każdą chwilą zbliża ich do poznania prawdziwego znaczenia tego słowa.

Zawsze myślałam, że kolejne książki Kinga będą dla mnie tylko kolejnym barwnym liściem w wianuszku jego twórczości. Tutaj już nie było zachwytów. Zaczęło się jednak świetnie. Collie to postać, która rzeczywiście przeraża od początku. I, czego by o nim nie powiedzieć, pozwolił pozostałym wyłonić ich najmroczniejsze sekrety, które nadawały charakteru całości. Strach jest tu prawdziwy tak samo jak chęć ratowania życia. Dodatkowo mamy tu małego bohatera, który z mocną wiary w boga, ku niedowierzaniu innych, potrafi uczynić krok naprzód tam, gdzie zdawała się być już tylko przepaść. A potem emocje opadają.

Zawsze podziwiałam Kinga za umiejętność budowania napięcia w każdej sytuacji. Tutaj trochę mi tego zabrakło. Powieść odrobinę "osiadła" i czytało się ją dość ciężko. Po raz pierwszy spotykam się u Kinga z tak licznymi odniesieniami do boga, które w pewnym momencie zaczynają męczyć swoją nachalnością.

Kolejny etap "kingomanii" mam za sobą. Nie polecam na pewno tej książki tym, którzy swoją przygodę z mistrzem grozy dopiero zaczynają - skutecznie was zniechęci. Pozostali pewnie sięgną. Może się wynudzą, a może znajdą tu coś, czego ja nie do końca potrafiłam odnaleźć. W gruncie rzeczy to jednak King - mamy tu wszystkie typowe w jego powieściach cechy, które koniec końców coś nam uświadamiają, przestrzegają i zapadają w pamięć. 

A więc Desperacja.
Czy z tej ciszy coś zrodzić się może?


ISBN: 978-83-7659-273-2
Tytuł oryginalny: Desperation
Ilość stron: 544

7 lutego 2013

"Kroniki krwi. Świat Akademii wampirów" Richelle Mead


Richelle Mead
Kroniki krwi. Świat Akademii wampirów
Tom I
Wydawnictwo Nasza Księgarnia, Warszawa 2012


Akademia wampirów to dziś jedyna taka młodzieżowo-nadnaturalna seria, którą dobrze wspominam. Innych raczej unikałam, bo w w całym tym "wampirzym zalewie" nie dodawały nic nowego, a powtarzały jedynie znane schematy. Seria "Akademia wampirów" podobała mi się ogromnie. Pomimo przewidywalnego zakończenia pamiętam, że wiele razy płakałam nad kolejnymi częściami. Bohaterów uwielbiałam. Nie mówiąc już o pierwszoplanowych Rose i Dymitrze, ale zwłaszcza o - chyba ulubieńcu czytelników tej serii - Adrianie. Szczęśliwe zakończenie "Akademii..." niejako go ominęło, dlatego ta książka dla mnie jest uhonorowaniem postaci, która zdobyła moje serce.

Sydney jest alchemiczką. Jej policzek zdobi złota lilia - znak społeczności, z której się wywodzi, organizacji, która ma za zadanie ukrywać prawdę o nadnaturalnym świecie. Pomoc, której ostatnim razem udzieliła Rose, nie spotkała się z entuzjazmem innych alchemików. Teraz Sydney ma okazję odkupić swoje winy w trudnej misji - ochraniania morojskiej księżniczki Jill Dragomir. Przeniesienie się w zwyczajny świat ludzi, aby wtopić się w tłum i ukryć przed zamachowcami, jest trudne. Zwłaszcza, gdy nie zna się zwyczajów normalnych ludzi, gdy dookoła pełno morojów używających - według niej niebezpiecznej - magii, a na dodatek gdy czuje się na karku oddech drugiego alchemika, który robi wszystko, by się jej pozbyć.

Sydney jest postacią, którą ciężko pokochać. Jest bardzo ograniczona przez sztywne zasady alchemików, trudno przyjąć jej do wiadomości, że dampiry i moroje też mogą mieć uczucia i troszczyć się o innych, że nie są tylko mordercami, żyjącymi w sprzeczności z naturą. Odsuwa się od nich i boi się ich, choć to dobro dostrzega. Tylko dlatego, że tak ją nauczono. To jednak daje nam wspaniałego bohatera, który będzie zapewne w kolejnych częściach musiał walczyć o zmianę nastawienia swojego i alchemików. O wiarę, że oni przecież nie są tacy źli. Że można żyć z nimi w zgodzie i w przyjaźni. Zwłaszcza, że pojawia się Adrian Iwaszkow - złamane serce topione w alkoholu, cynizm, opieszałość i głęboko skrywana wola walki w jednym.

Książka utrzymana w atmosferze poprzedzającej ją serii "Akademia wampirów". Pokazuje kilkoro bohaterów, które wtedy żyły odrobinę w cieniu, a teraz odgrywają znacząca rolę. Dodatkowo rozwiązuje problemy wtedy niedokończone. Jeżeli czytać to w drugiej kolejności zaraz po "Akademii...", na pewno nie jako osoba seria, bo wiele wtedy tracimy. Dla mnie książki Mead to jedyne interesujące pozycje w tej rozpowszechnionej już tematyce. Zresztą - pamiętając, jak zawsze lubiliście Mead i jej książki - wiem, że nie muszę jej zachwalać, bo fani po tę serię sięgną na pewno!


ISBN: 978-83-10-12237-7
Tytuł oryginalny: Bloodlines
Cena okładkowa: 34,90 zł
Ilość stron: 415


A już 13 lutego premiera kolejnego tomu tej serii "Złota lilia". Już teraz więc zapraszam do sięgnięcia po obie :)

-> Tutaj <- pozostałe moje recenzje książek Mead:

PS Dla zainteresowanych - już po sesji, więc wzięłam się wreszcie za Kinga! :)

Miłego dnia i smacznych pączków! Nie troszczcie się dziś o kalorie, chwila przyjemności jest ważniejsza :)

4 lutego 2013

Wygrywajka sesyjna :)

Ile to człowiek zrobi, żeby się nie uczyć :) Postanowiłam do wszystkich tych zajęć dołączyć także wygrywajkę, bo już sama się za nią stęskniłam.


Do wygrania "Wieża sokoła" Katarzyny Rogińskiej, która umiliła mi czas nie tak dawno temu.


OPIS WYDAWCY
Rzeczywistość jest gorsza od najgorszych wyobrażeń!
Piękna młoda Greczynka o imieniu Dymitra marzy o wielkiej miłości. Ma dziewiętnaście lat, jest rozpieszczona i wydaje jej się, że wiele wie o życiu. Kiedy nie udaje jej się zdać egzaminów, oburzeni rodzice postanawiają wysłać ją do pracy. Dymitra trafia na Santorini, by tam pomagać w prowadzeniu pensjonatu. Pewnego dnia poznaje przystojnego Edwarda i jego matkę, turystów z Polski. Zauroczona mężczyzną, zgadza się wyjechać z nimi do Gdańska, by opiekować się chorą żoną Edwarda. Nie wie, że teraz jej los jest już przesądzony. Nie wie, że tego, co ją w najbliższym czasie czeka, nie zobaczyłaby w najbardziej okrutnym filmie…
Autorka pokazuje bezlitosny świat psychopatów i niewyobrażalnie okrutną pułapkę, w którą wpada jej bohaterka. „Wieża Sokoła” to mroczny thriller, wzbudzający grozę i lęk.



Zasady tradycyjne i proste - zgłaszacie się w komentarzach.
+ 1 dodatkowy los za zostanie obserwatorem mojego bloga 
+ 1 dodatkowy los za umieszczenie powyższej mini-grafiki u siebie
(poinformujcie mnie, proszę, o wykonanym zadaniu na dodatkowy los)

Anonimowi podają adres mailowy.

Macie czas do 22 lutego, do samego końca dnia.

Powodzenia :)