Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nerea Riesco. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nerea Riesco. Pokaż wszystkie posty

19 maja 2013

"Ars Magica" Nerea Riesco


Nerea Riesco
Ars Magica
Wydawnictwo Albatros 2009

Ars magica to książka, która spodoba się fanatykom magii. Pod pozorem zwykłej historii o życiu młodej dziewczyny, kryje się cały tajemny świat zaklęć i uroków. Sztuka magiczna, którą przedstawia nam autorka, to z jednej strony opowieść o okropnych zbrodniach, a zarazem lekka historia o życiu w samotności, kłamstwach i ciemnym wieku, który miał niemałe konsekwencje i wiele na sumieniu.

Mayo de la Bastida D'Armagnac to młoda dziewczyna, która dopiero poznaje sztukę magiczną. Przez lata wychowywała ją Ederra, piękna kobieta, która uczyła ją zaklęć krok po kroku. Opiekunka jednak została oskarżona o czary i wywieziona wraz z innymi wiedźmami do Longorño, a tam zamknięta w celi. Przez wszystkie dni, kiedy Ederra musiała znosić oskarżenia obrońców wiary, Mayo próbowała ją odszukać. Lata spędzone przy boku Ederry sprawiły, że samotnie nie czuła się bezpiecznie. Nie potrafiła sobie poradzić, mając u boku jedynie człowieka, jak sądziła, zaklętego w osła imieniem Beltrán. Podążając za jednym z inkwizytorów, odkrywa świat na nowo. Zakochuje się, samotnie przyrządza wszystkie zaklęcia, rozwijając umiejętności i pomaga ludziom, których spotyka na swojej drodze.

Ta książka była dla mnie miłym zaskoczeniem. Okładka przyciągnęła mnie pewnego dnia do siebie i wiedziałam, że muszę ją mieć. Swego czasu byłam zmuszona do zagłębiania się w kwestię czarownic, jednak pasja, która wtedy się narodziła, została do dziś. Ta książka jest jedną z wielu o tej tematyce, które spotkałam na swojej drodze. I na pewno należy teraz do moich ulistnionych. Średnie sądy, pojawiające się na rożnych portalach na jej temat, pozwoliły mi sądzić, że to słaba opowieść. Zrozumiałam jednak, że ile ludzi, tyle opinii i najlepiej zdanie na jej temat wyrobić sobie samemu.

Ars magica to książka oparta na prawdziwych wydarzeniach. Za czasów działania Świętej Inkwizycji na stosie spłonęły tysiące niewinnych osób. Choć źródła utrzymują, że liczby ofiar zwykle są mocno wyolbrzymiane, śmierć ponosiła średnio 1 na 20 osób oskarżonych. Należy także mieć na uwadze osoby, które przeżyły, choć poddawane były okropnym torturom. To i tak wysoka cena, jak za rozpowszechnione kłamstwa, w które kazano wierzyć.

To, co podobało mi się w tej historii, to przede wszystkim ciekawa fabuła, która rozgrywała się na tle wydarzeń historycznych w hiszpańskim Longorño. Była prosta, ale idealnie wpasowywała się we wszystkie wydarzenia. Bohaterka to dziewczyna niewinna, która podąża wciąż obcymi ścieżkami, starając się poznać świat i życie poza prześladowaniami. Do tego lektura daje nam spory pokład myślowy, bojaźnie i przekonania bohaterów, niezależnie czy stoją po stronie czarowników czy inkwizycji. Tutaj każdy był człowiekiem, nie potworem.

To, za co bardzo cenię tę książkę, to przełamanie stereotypu myślowego. Chociaż uwielbiałam dramat Arthura Millera „Czarownice z Salem", on nauczył mnie myśleć, że niemal wszyscy oskarżeni kończyli źle, a Inkwizycja była całkowicie bezwzględna. Nera Riesco pokazuje, że wiele potencjalnych ofiar zostało szybko zwolnionych z więzienia, a inni umarli bez niczyjej ingerencji z powodu chorób rozprzestrzeniających się w więzieniach w tamtym czasie.

Bardzo ciekawa lektura, mocno historyczna, lecz w równie dużym stopniu to opowieść o miłości, odwadze i sile, a także o wszystkich ryzykownych krokach, które czasem musimy stawiać. W świetny sposób przedstawia temat prześladowań o czary i działania Inkwizycji. Polecam wszystkim, jak ja pogrążonym w tej tematyce :)

ISBN: 978-83-7359-836-2
Cena okładkowa: 38,90 zł
Ilość stron: 434

Niedługo postaram się dodać konkurs - a raczej nagroda za przysługę :) Muszę tylko wybrać książki, bo będzie na pewno więcej niż jedna. I więcej niż dwie! Także obserwujcie i czekajcie :)