Ja anielica - tom 2
Wydawnictwo WAB, 2011
W Piekle nic nie było proste. Diabły wciąż coś knują i trudno odkryć, czy kolejny raz nie wpakują się w kłopoty, pociągając za sobą innych. Z siłami piekielnymi nie warto zadzierać, nawet jeśli jest się jednym z nich. Pierwszy tom przygód o Wiktorii Biankowskiej odkrywa przed nami wiele z tych tajemnic, choć jeszcze więcej wciąż jest do odkrycia.
Wiktoria przeżyła w Piekle wiele trudnych dni i poznała osoby, o których wolałaby zapomnieć. Cóż, tak też się stało. By móc znów żyć i być na ziemi wraz ze swoim ukochanym Piotrem, z jej głowy musiały zniknąć wszystkie wspomnienia. Z czystą kartą zaczęła życie na nowo, nie wiedząc, co tak naprawdę się działo. Okazuje się jedna, że Piekło, a w szczególności diabeł Beleth nie ma ochoty z niej rezygnować. Daje jej jabłko, po którym jej i Piotrowi wracają wszystkie wspomnienia. Ten nagły powrót jednak nie może wróżyć nic dobrego. Piotr szybko zostaje wciągnięty w kolejną intrygę zazdrosnego diabła, a Wiktoria po namowie udaje się do nieba, by pomóc Belethowi i Azazelowi tam wrócić i odzyskać utracone skrzydła. Jak się okazuje, nie tylko Piekle czyhają niebezpieczeństwa...
Nie da się ukryć, że Katarzyna Berenika Miszczuk, pisząc trylogię o Wiktorii, wykonała świetną robotę. Nie sposób przejść obojętnie obok tej historii, chyba głównie dlatego, że jest bardzo nietypowa jak na polską książkę. U nas na próżno szukać powieści o podobne tematyce, które były by wyjątkowe i świetnie napisane. Autorka udowadnia, że potrafi stworzyć wciągająca opowieść, bohaterów, z którymi trudno się rozstać i historię, która wciąż zaskakuje. „Ja, anielica” potrafi zaspokoić wybredne gusta, a przy tym umilić czas przy zabawnych przygodach bohaterów i ich nieustających egoistycznych spisków.
Historia zapewnia nam kilka godzin świetnej zabawy. Wiktoria wplątuje się w niezłe kłopoty, z pozoru bez wyjścia, ale przy pomocy przyjaciół i zaufanych osób, wszystko staje się możliwe. Nie zabraknie także niecnych postępków Beletha i Azazela, a także jak zwykle pokrzywdzonego w wyniku ich działań Piotra. Czytelnicy poprzedniej części wiedzą, jak daleko diabeł jest w stanie się posunąć, by mieć Wiktorię tylko dla siebie. Jest gotowy na wszystko.
Uwielbiam humor, który przeplata się we wszystkich wydarzeniach. Tutaj Piekło przecież nie jest takie straszne, a nawet sam Lucyfer potrafi rozbawić. Archanioły są może bardziej stereotypowe, choć i one mają swoje tajemnice. Przeniesienie całej akcji do Nieba nadaje jej świeżości i zaskakuje nowymi odkryciami, bohaterami i zadaniami.
Mogę się nazwać fanką tej autorki i jestem pewna, że będę sięgać także po następne jej książki, a na pewno na ostatnią część trylogii, czyli „Ja, potępiona”, będącą aktualnie w przygotowaniu. Myślę, że na tych opowieściach nie można się zawieść. Bardzo zabawna, uprzyjemniająca chwile, wciągająca i na pewno zwracająca na siebie uwagę. Polecam wszystkim fanatykom niecodziennych piekielnych (choć może teraz odrobinę niebiańskich) historii.
![Ja, anielica [Katarzyna Berenika Miszczuk] - KLIKAJ I SłUCHAJ ONLINE](http://cyfroteka.pl/images/BRDa.png)
Książkę czytałam i podobnie jak pierwsza część, ta również bardzo mi się spodobała:))
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!!
Żałuję że nie mam obecnie pieniędzy na książki... Ta seria już od dawna za mną chodzi. Świetna recenzja ;]
OdpowiedzUsuńNa książkę poluję. Nie wiem czy ją upoluję,bo nie mam na razie środków na nią,a w bibliotece wątpie czy jest:(. Pewnie gdybym kupowała każdą książkę bym zbankrutowała :)
OdpowiedzUsuńMuszę przeczytać: Ja,diablica i Ja, anielica. Kiedyś tam czytałam Wilczycę, która była super :-D
OdpowiedzUsuńKurde, tyle pozytywnych recenzji na temat tej książki a ja jeszcze nie zabrałam się za pierwszą część :( Skandal ;D
OdpowiedzUsuńCzy tylko mnie usta tej laski na okładce tak strasznie irytują ?!
Nigdy bym nie pomyślała (przynajmniej nie w trakcie czytania o fabule), że ta książka może być w pewnym stopniu zabawna ;) Szczerze mówiąc nie wiedziałam, że pani Katarzyna stworzyła trylogię, myślałam że tylko jedną część :)
OdpowiedzUsuńO dobra polska książka :) I to kobiety. Nie można przejść obok obojętnie :)
OdpowiedzUsuńZdecydowanie muszę przeczytać:) Zacznę od tomu pierwszego. Myślę, że mi się spodoba:)
OdpowiedzUsuńkocham :D Szcególnie za kota chodzącego po suficie :D Również z pewnoscią sięgne po inne ksiazki tej autorki ^^
OdpowiedzUsuńMam w planach, jednak zacznę od "Ja, diablica", oby i mnie się spodobała ;)
OdpowiedzUsuńSerdecznie zapraszam na [czytamy-ksiazki] gdzie pojawiła się nowa notka :)
OdpowiedzUsuńJak na razie ejstem po lekturze I cz. i recenzjach II cz., która równie interesująco się zapowiada, a na III apetyt został rozbudzony :)
OdpowiedzUsuńJuż "Ja, anielica"? Przede mną jeszcze "Ja, diablica" i już nie mogę się tej książki doczekac:)
OdpowiedzUsuńJungra - mam ten sam problem. Tyle książek, które chciałabym przeczytać, a pieniędzy brak. Dlatego najczęściej korzystam z konkursów internetowych;)
OdpowiedzUsuńPaula - dołączam się do klubu przeciwnków tych ust! Swoją drogą okładka pierwszej części byłą dużo lepsza.
Tristezza - Behemoth, też go uwielbiam!
Nabrałam apetytu na tę serię, tym bardziej, że poprzednie książki tej autorki bardzo mi się podobały.
OdpowiedzUsuńEch, pierwszą część wypożyczyłam z biblioteki, więc pozostaje mi tylko czekać aż druga też będzie tam dostępna (chociaż może już lepiej liczyć na niespodziewany przypływ pieniędzy na zakup obu ;) ).
OdpowiedzUsuńJuż wcześniej bardzo chciałam ją przeczytać, a po Twojej recenzji nie mogę się doczekać :)
Mam w planach zapoznanie się z tą książką. Bardzo podobają mi się okładki. Fajna recenzja ;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
O diablicy czytało mi się bardzo dobrze, więc i anielica powinna mnie rozbawić :)
OdpowiedzUsuńPrzedstawiasz drugi tom, a ja nie czytałam nawet pierwszej części, ale o książkach Miszczuk wiele słyszałam. Jednak czuję, że nie odczuwam potrzeby ich czytania...
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :)
@tetis: no bo jak nie uwielbiać Behemota ? No nie da się ^^
OdpowiedzUsuń